Udało mi się przebrnąć przez zapasu lodówki i pozbyć się ich. Zrobiłam nowe zakupy i zaopatrzyłam się w mnóstwo świeżych owoców, warzyw, serki wiejskie, mleko itp. Same pyszne i zdrowe rzeczy.
Dzisiaj jest pierwszy dzień diety.
Zaczęłam od shake'a z bananów, truskawek i mleka na śniadanie (przepis TUTAJ )
Do tego cudowny, świeżo wyciskany owocowo warzywny sok, który piję codziennie ( przepis TUTAJ )
Natomiast wczoraj na obiad przygotowałam pikantne, pieczone w piekarniku kotleciki z mielonego indyka do tego warzywa na patelnię i dziś i jutro zamierzam je jeść ( przepis TUTAJ )
Na kolację planuję serek wiejski z warzywami i bułkę żytnią.
Ogólnie menu dla mnie jest zachęcające, kolorowe i smaczne :)
Myślę, że może jutro upiekę znów domową "wędlinę" z kurczaka :)
Btw paskudnie, że znów spadł śnieg. Cieszyłam się, że poprawia się pogoda i będę mogła chodzić codziennie na nordic walking ale niestety przy takiej pogodzie to dla mnie niemożliwe :(
Pozdrawiam! :)
Btw 2: trzymajcie kciuki, żebym wytrwała :P
I jak tam Ci idzie? U mnie juz -8kg :)
OdpowiedzUsuń